Lanzarote wygląda inaczej niż cokolwiek innego w Europie i to jest jej główny argument. Czarne pola lawy, czerwone stożki wulkanów, białe domy bez wyjątku i winnice zasadzone w lejach wykopanych w popiele. Kto przyjeżdża tu po zwykłe wakacje nad morzem, będzie zdziwiony. Kto przyjeżdża po krajobraz, zwykle wraca.
Druga rzecz, która ją wyróżnia, jest rzadka w turystyce: wyspa ma wspólny język wizualny. Odpowiada za to César Manrique, artysta, który w drugiej połowie dwudziestego wieku wpłynął na to, jak się tu buduje. Stąd brak wysokich bloków i brak reklam przy drogach.
Krajobraz
Timanfaya to park narodowy na polach lawy z osiemnastowiecznych erupcji. Ziemia tuż pod powierzchnią jest gorąca na tyle, że przy punkcie widokowym demonstruje się to publiczności. Wjazd odbywa się po wyznaczonej trasie, a poruszanie się poza nią jest ograniczone.
La Geria to region winiarski, w którym każdy krzew rośnie w osobnym zagłębieniu osłoniętym półkolistym murkiem z kamienia. Wygląda to jak krajobraz przemysłowy, a jest sposobem uprawy w miejscu bez deszczu i przy stałym wietrze.
Jameos del Agua i Cueva de los Verdes to tunele lawowe, z których pierwszy został zamieniony w salę koncertową i ogród, a drugi pozostał jaskinią.
Mirador del Río — punkt widokowy wykuty w klifie na północy, z widokiem na sąsiednią La Graciosę.
Plaże
Papagayo na południu to zespół małych zatoczek z jasnym piaskiem i najspokojniejszą wodą na wyspie. Dojazd prowadzi szutrową drogą i bywa płatny, co skutecznie ogranicza tłum.
Puerto del Carmen ma długą, miejską plażę przy głównym kurorcie. Playa Blanca jest spokojniejsza i rodzinna, z promenadą łączącą kilka zatok. Costa Teguise leży bardziej wystawiona na wiatr i przyciąga uczących się windsurfingu. Famara na północnym zachodzie to szeroka, dzika plaża pod klifem, dla surferów i spacerów, nie do kąpieli.
Dla kogo
- Kto chce krajobrazu, którego nie zobaczy nigdzie indziej w Europie.
- Kto woli spokój od rozrywki i niską zabudowę od dużych kurortów.
- Rodziny: Playa Blanca i Papagayo dają osłoniętą wodę.
- Kto planuje wypożyczyć samochód i objechać wyspę.
Dla kogo NIE
- Kto szuka życia nocnego. Poza Puerto del Carmen jest go niewiele.
- Kto chce zieleni i lasu. Wyspa jest czarna, brązowa i sucha.
- Kto oczekuje długich, szerokich plaż. Te są na sąsiedniej Fuerteventurze; tutaj dominują mniejsze zatoki.
- Kto zostaje bez samochodu. Największe atrakcje leżą poza kurortami i bez auta zobaczy się je tylko z wycieczką.
Transfer i poruszanie się
Lotnisko leży blisko stolicy Arrecife i blisko głównych kurortów, więc transfer należy do najkrótszych na Kanarach. Wyspa jest niewielka, drogi dobre, a przejazd z jednego końca na drugi zajmuje niewiele czasu.
To jeden z nielicznych kierunków, gdzie objechanie całej wyspy w kilka dni jest realne bez pośpiechu.
Kiedy jechać
Szczyt sezonu przypada na zimę, tak jak na całych Kanarach. Lanzarote leży najdalej na północ z wysp, na które lata się z Polski, więc bywa tu odrobinę chłodniej i bardziej wietrznie niż na Teneryfie czy Gran Canarii.
Listopad, marzec i kwiecień dają najlepszy stosunek pogody do ceny. Lato jest ciepłe i suche, ale wtedy warto sobie odpowiedzieć, po co lecieć pięć godzin.
Praktycznie na miejscu
Większość najważniejszych miejsc na wyspie to obiekty biletowane, zarządzane przez jedną instytucję. Jeżeli planujesz zobaczyć więcej niż dwa, sprawdź bilety łączone, bo bywają wyraźnie tańsze niż pojedyncze wejścia.
Timanfaya odwiedza się w godzinach otwarcia parku i w sezonie potrafi tworzyć się kolejka wjazdowa; wcześniejsza pora dnia rozwiązuje problem.
Costa Teguise jest bardziej wystawiona na wiatr niż południe wyspy. Jeżeli zależy Ci na spokojnej wodzie, a nie na nauce windsurfingu, lepszym wyborem będzie Playa Blanca.
Wieczory
Puerto del Carmen skupia restauracje, bary i większość życia po zmroku. Playa Blanca jest spokojniejsza i rodzinna. Arrecife żyje własnym, miejskim rytmem, w niewielkim stopniu nastawionym na turystów.
Lanzarote a Fuerteventura
Wyspy dzieli krótka przeprawa promowa i często rozważa się je zamiennie. Fuerteventura wygrywa plażami, Lanzarote krajobrazem i liczbą rzeczy do zobaczenia. Przy tygodniowym pobycie wycieczka na sąsiednią wyspę ma tu sens, bo dojazd nie zjada dnia.
Co dalej
- Wyspy Kanaryjskie — którą wybrać — porównanie czterech wysp
- Fuerteventura — czy warto? — sąsiadka z lepszymi plażami
- Hiszpania — przewodnik na wakacje — wjazd, regiony, kiedy jechać
- Jak wybrać dobry hotel — tu decyduje kurort i odległość od atrakcji
