TripHelp
Medyna w Susie otoczona murami

Kurort

Susa

Najlepszy czas: maj, czerwiec, wrzesień, październik

Susa jest trzecim co do wielkości miastem Tunezji i to zmienia charakter wyjazdu. To nie jest strefa hotelowa z plażą, tylko prawdziwe miasto, w którym turystyka zajmuje jeden pas wzdłuż wybrzeża, a reszta żyje własnym rytmem. Kto chce zobaczyć kraj, a nie tylko wybrzeże, ma tu do tego najbliżej.

Druga rzecz: kurort dzieli się na miasto i sąsiedni Port El Kantaoui, a różnica między nimi jest taka jak między starym Hammametem a Yasmine.

Miasto i Port El Kantaoui

Susa ma medynę otoczoną murami, ribat, czyli ufortyfikowany klasztor obronny, i wielki meczet. Obok nich biegnie długa miejska plaża, a za nią hotele. Bazar jest realny i aktywny, a nie odtworzony na potrzeby przyjezdnych.

Port El Kantaoui leży kawałek na północ i został zaplanowany jako strefa turystyczna: marina, pole golfowe, promenada i duże kompleksy all inclusive. Jest ciszej, czyściej i bezpieczniej, ale też bardziej przewidywalnie.

Kto rezerwuje w Susie, dostaje miasto pod ręką i więcej hałasu. Kto w Porcie, dostaje spokój i dojazd do miasta taksówką albo kolejką turystyczną.

Plaże

Szerokie, piaszczyste, z łagodnym wejściem. Miejska plaża w Susie jest długa i ożywiona, z handlem i wypożyczalniami sprzętu. Odcinki przy Porcie El Kantaoui są spokojniejsze i lepiej uporządkowane.

Woda nagrzewa się szybko i latem bywa bardzo ciepła, co dla części osób jest zaletą, a dla części oznacza brak orzeźwienia.

Dla kogo

  • Kto chce mieć prawdziwe miasto w zasięgu spaceru, a nie tylko hotel.
  • Rodziny, przy wyborze hotelu w rejonie Portu El Kantaoui.
  • Kto interesuje się historią: ribat i medyna to zabytki, a nie dekoracja.
  • Kto planuje wycieczki po kraju, bo stąd blisko do wielu z nich.

Dla kogo NIE

  • Kto szuka ciszy przy plaży miejskiej. To centrum dużego miasta.
  • Kto nie znosi nagabywania. W medynie handel jest bardzo aktywny.
  • Kto oczekuje kameralnego kurortu. Susa jest duża i zatłoczona.
  • Kto jedzie zimą po kąpiele. Sezon jest tu letni.

Transfer i poruszanie się

Najbliżej jest z lotniska pod Monastyrem, nieco dalej z Enfidhy. Obydwa obsługują loty czarterowe z Polski, a dojazd w obu przypadkach jest krótki jak na ten kraj.

Na miejscu kursuje kolejka nadmorska łącząca Susę z Portem El Kantaoui i Monastyrem, co czyni ten odcinek wybrzeża najłatwiejszym do zwiedzania bez samochodu.

Poza plażą

Ribat i medyna w samej Susie. El Jem z rzymskim amfiteatrem, jednym z największych zachowanych na świecie. Monastyr z mauzoleum i twierdzą, w zasięgu kolejki. Kairuan, miasto o dużym znaczeniu religijnym, na wycieczkę jednodniową.

Do pustyni na południu jedzie się stąd długo i są to wyprawy dwudniowe.

Kiedy jechać

Maj, czerwiec, wrzesień i październik dają ciepło bez skrajności i spokojniejsze miasto. Lipiec i sierpień są gorące i najbardziej zatłoczone. Zima oznacza łagodną pogodę, pustą plażę i ograniczoną ofertę hoteli.

Praktycznie

Dinar tunezyjski jest walutą zamkniętą: nie kupisz go przed wyjazdem i nie wywieziesz z kraju. Kartą zapłacisz w hotelu i w większych sklepach, ale na bazarze, w taksówce i w kolejce potrzebna jest gotówka.

Targowanie się w medynie jest normą i nie jest nieuprzejmością. Cena pierwsza bywa wielokrotnie wyższa od końcowej, a odejście od straganu jest częścią rozmowy, nie jej zerwaniem.

W taksówce warto upewnić się, że taksometr jest włączony. Kursy są tanie, o ile licznik pracuje.

Medyna jest zwarta i łatwo w niej stracić orientację. Mury mają kilka bram i najprościej wracać tą samą, którą się weszło.

Ubiór i obyczaje poza hotelem

W strefie hotelowej i na plaży obowiązują zwyczaje takie jak w każdym śródziemnomorskim kurorcie. W medynie, na bazarze i w miejskich dzielnicach Susa jest zwyczajnym tunezyjskim miastem i wygodniej czuje się w niej osoba ubrana tak, jak ubierają się miejscowi.

Nie chodzi o żaden nakaz, tylko o to, że strój plażowy poza plażą przyciąga uwagę, a przy aktywnym handlu uwaga oznacza więcej zaczepek. Zakryte ramiona i dłuższe spodenki po prostu ułatwiają spacer.

Przy wejściu do meczetów i obiektów sakralnych zasady bywają ściślejsze, a część z nich jest dostępna tylko z dziedzińca.

Co dalej