Ibiza ma reputację, która załatwia sprawę w jedną stronę: jedni jadą właśnie po nią, a drudzy skreślają wyspę bez sprawdzania. Obie reakcje opierają się na tym samym nieporozumieniu, bo imprezowa Ibiza to jedna część wyspy, a nie cała.
Podział jest wyraźny i przebiega mniej więcej z południa na północ. Południe i zachód to kluby, duże kurorty i ruch. Północ to rolnicze wnętrze, małe zatoki i cisza, która zaskakuje pierwszy raz przyjeżdżających.
Południe i zachód
Playa d'en Bossa to najdłuższa plaża wyspy i jednocześnie centrum imprezowe: kluby, beach bary i muzyka od popołudnia. Sant Antoni na zachodzie słynie z zachodów słońca oglądanych tłumnie z nadmorskich barów.
Ibiza Town łączy oba światy. Port żyje nocą, a nad nim stoi Dalt Vila, ufortyfikowane stare miasto, po którym chodzi się w ciszy i które z klubami nie ma nic wspólnego poza adresem.
Północ i wnętrze
Santa Eulària jest rodzinna i spokojna, z promenadą i marina. Sant Joan i okolice to wieś: pola, gaje, targi rzemieślnicze i małe zatoczki, do których często prowadzi kawałek drogi gruntowej.
Cala Salada, Cala Xarraca i Benirràs należą do najładniejszych zatok wyspy i są zupełnie inną Ibizą niż ta z folderów.
Dla kogo
- Kto jedzie po życie nocne, świadomie i konkretnie.
- Kto chce ciszy i zatoczek, a wybierze północ wyspy.
- Kto lubi łączyć plażę z ładnym starym miastem w zasięgu spaceru.
- Pary i grupy znajomych, w obu wariantach.
Dla kogo NIE
- Dla rodzin z małymi dziećmi w kurorcie imprezowym. Playa d'en Bossa i Sant Antoni to zły adres, choć Santa Eulària już nie.
- Dla szukających taniego wyjazdu. Ibiza należy do droższych kierunków w Hiszpanii, a w szczycie sezonu bardzo.
- Dla kogoś, kto chce ciszy i nie sprawdzi, gdzie rezerwuje. Na tej wyspie kurort znaczy więcej niż gwiazdki hotelu.
- Dla wyjazdu zimowego. Poza sezonem wyspa zasypia.
Transfer i poruszanie się
Lotnisko leży blisko Ibiza Town i blisko Playa d'en Bossa, więc transfer na południe wyspy jest krótki. Na północ jedzie się zauważalnie dłużej, ale wyspa jest niewielka i żadna odległość nie jest duża.
Autobusy łączą główne miejscowości, jednak najładniejsze zatoki leżą na ich uboczu. Samochód albo skuter zmienia tu zakres tego, co da się zobaczyć.
Formentera
Naprzeciw południowego brzegu leży Formentera, wyspa bez lotniska, dostępna promem. Ma opinię najładniejszych plaż na Balearach i najczęściej odwiedza się ją na jeden dzień. W szczycie sezonu warto pamiętać, że ten sam pomysł ma wtedy bardzo wiele osób.
Kiedy jechać
Maj, czerwiec i wrzesień dają ciepłe morze, otwartą infrastrukturę i wyraźnie niższe ceny niż w szczycie. Lipiec i sierpień to pełnia sezonu klubowego, najwyższe stawki i największy tłok. Zima oznacza wyspę zamkniętą; część lokali i hoteli po prostu nie działa.
Mocne i słabe strony
Mocne: krótki lot, ciepłe morze, stare miasto z prawdziwą historią, dwie zupełnie różne wyspy w jednej i najlepsze na Balearach zaplecze rozrywkowe dla tych, którzy go szukają.
Słabe: ceny w szczycie sezonu, hałas w kurortach imprezowych, zatoczki zatłoczone w lipcu i sierpniu oraz reputacja, przez którą łatwo trafić na zły kurort, kierując się samą nazwą wyspy.
Praktycznie przy rezerwacji
Na Ibizie nazwa kurortu mówi więcej niż kategoria hotelu. Ten sam standard w Playa d'en Bossa i w Santa Eulària oznacza dwa różne urlopy, a różnicy nie widać w opisie obiektu.
Jeżeli zależy Ci na ciszy, sprawdź, co stoi obok hotelu i po której stronie wyspy leży. Jeżeli na życiu nocnym, sprawdź, jak daleko jest do klubów, bo nocne powroty taksówką w szczycie sezonu potrafią kosztować więcej, niż się zakłada.
Co dalej
- Baleary — którą wyspę wybrać — porównanie archipelagu
- Majorka — czy warto? — większa i bardziej uniwersalna sąsiadka
- Hiszpania — przewodnik na wakacje — wjazd, regiony, kiedy jechać
- Jak wybrać dobry hotel — na Ibizie kurort decyduje o wszystkim
